O tęsknocie do osiągnięć i pragnieniu zmiany świata

A więc jest 5 lipiec 1991 roku a my przenosimy się do Hood Canal, w USA. Tak, wiem, że nie wiesz gdzie jest Hood Canal, też nie wiedziałem, ale sobie sprawdziłem i teraz już razem wiemy, że to w stanie Washington, niedaleko Seattle. To tam swój letniskowy dom mieli rodzice Billa Gates’a a mama Billa – wtedy jeszcze nie najbogatszego człowieka na świecie (ale już na liście najbogatszych) postanowiła zaprosić na obiad Warrena Buffetta. Rzecz całkowicie normalna – czyja mama nie zaprasza na obiad miliardera, prawda?

Obaj panowie stanowili swoje przeciwieństwo – Buffett, który nie miał nawet komputera udawał, że bardzo chce przyjść a Gates, szef Microsoftu udawał, że jest zbyt zajęty aby się pojawić. Nie zmienia faktu, że do spotkania doszło. Mary Maxwell Gates, bo tak nazywała się mama, jak na panią domu przystało, zabawiała towarzystwo rozmową. W pewnym momencie zadała synowi Billowi i Panu gościu Warrenu, pytanie: Czemu zawdzięczacie swój ogromny sukces biznesowy, chopacy? Read More

BERNIE ECCLESTONE: O tym, że sukces zależy od dyktatorskich skłonności

W wieku raptem 86 lat, z majątkiem szacowanym na jedyne 3-5 miliardów $ i tylko po prawie 40 latach trzymania za jaja KILLERÓW z F1 odchodzi jej KRÓL – Bernie Ecclestone. Możemy być pewni, że Bernie nie jest kolesiem, który żyje jedynie wspomnieniami. Odchodzi nie dlatego, że chce – tylko dlatego, że musi. Formula One Group  została sprzedana za 4,4 miliarda dolarów…

Read More

Być jak Conor McGregor

Zanim przejdziemy do tego JAK ROBI SUKCES największa obecna gwiazda MMA – o ile nie sportu w ogóle – parę malutkich wyjaśnień.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby być jak Conor – bo w życiu nie chodzi o to, żeby być jak ktoś inny. Właściwy tytuł powinien brzmieć „Jak tworzyć siebie i swoje życie w oparciu o to co robi Conor McGregor” ale ten tytuł jest po pierwsze za długi a po drugie mniej sexy a mi zależy na tym, by jak najwięcej ludzi skorzystało z tego co opiszę. Przez skorzystanie mam na myśli nie tylko przeczytanie czy posłuchanie ale ZASTOSOWANIE w swoim życiu. Wiedza, której nie wcielamy w czyn to zwykła mentalna masturbacja i przykład ukrytego strachu (bo „lenistwo” jest strachem o czym nieco później).

KONFRONTACJA czy autosabotaż?
KONFRONTACJA czy autosabotaż?

Read More

O intencji, życiu z premedytacją i wyścigu szczurów

A dziś, altruistycznie Wam służący Wujek Rafciak opowie o tym jak ustawiać swoją intencję, opisze strukturę skutecznego działania w realnym świecie a nawet podpowie, jak być górą w wyścigu szczurów a nawet niezależnie od niego. Swoją drogą – co za koszmarna metafora. Wyścig szczurów. Fatalna. Jeśli wypisujesz się z udziału, swoją nieporadność i lęk maskując obojętnością i „moralną wyższością”, przyglądasz się temu jak głupsi od Ciebie zyskują. Twoim kosztem zazwyczaj. Wszak nie jesteś szczurem, czyli stworzonkiem podłym i plugawym. No a jeśli bierzesz udział, to co, nagle stajesz się zapchlonym gryzoniem? Read More

O tym jak zmienić przekonania innych ludzi

Ostatnio na fanpage’u ZenJaskiniowca zamieściłem post o tym, że to dogmaty są naszym ukochanym narkotykiem, którym żywimy się w dzień i w nocy. Swoją drogą – jeśli jeśli nie polubiłeś mojego fanpage’a to polecam zrobić to teraz, chociażby dlatego, że tam materiały dodaję (niemal) codziennie a tu, na blogu, rzadziej.

No więc ktoś napisał do mnie jak poradzić sobie z rosnącą frustracją na otaczające narzekanie i czarnowidztwo. Otóż odpowiedź dla niecierpliwych podam od razu a potem ją rozwinę. Jak sobie poradzić? Prosto. OLAĆ. Olać dokładnie tak jak wszystko, na co nie można mieć wpływu.

A dlaczego nie można mieć wpływu? Przejdźmy zatem do sedna, jeśli pozwolisz! Read More

Kompeks Jonasza czyli Abraham Maslow o strachu przed sukcesem

Jonasz i wieloryb
Jonasz i wieloryb

Historia jest taka: Bóg każe prorokowi Jonaszowi udać się do Niniwy i przywrócić tamtejszych mieszkańców do porządku. Element 1: Wielki powierza małemu ODPOWIEDZIALNE zadanie, wiążące się z wywieraniem wpływu i kontroli nad innymi. Mówić prościej, mały dostaje szansę NAGLE wielką szansę…

Read More

Możesz więcej! Męskie archetypy w służbie skuteczności

Spójrzmy prawdzie w oczy: Disney nas oszukał. Dlaczego? Nie potrzebujesz pogodnego, roześmianego „szczęścia”. Szukasz władzy. Szukasz kontroli. Skąd wiem? Zaraz się dowiesz.

Jesteś tu bo poszukujesz. Czytasz to, bo chcesz czegoś WIĘCEJ. A wszystko sprowadza się do skuteczności. Wszystko sprowadza się do tego ile masz władzy. I nie mówię o władzy w kontekście stanowisk – tylko o władzy nad sobą i nad środowiskiem zewnętrznym. Bo im więcej władzy, tym więcej kontroli. A kontrola jest świętym Graalem życia. I o ile nie jest możliwe, żeby mieć pełną kontrolę zawsze i nad wszystkim – całkowicie możliwe jest, żebyś MÓGŁ WIĘCEJ. Bo MOŻESZ WIĘCEJ!

Czy istnieje pomiędzy nami jakaś inna różnica niż ta pomiędzy możnością a niemożnością, możnymi a niemożnymi? – Max Stirner

Read More

Jak stać się kompletną i skuteczną kobietą (archetypy Junga)

Problem z dzisiejszą branżą rozwoju osobistego, szkoleń i coachingu polega na tym, że większość „fachowców” po pierwsze daje czysto teoretyczne rozwiązania, które giną nagłą śmiercią w zetknięciu ze światem rzeczywistym a po drugie, żeby zwiększyć sprzedaż, rozwiązania które podają są uogólnione: czyli jedna prosta recepta dla wszystkich. Read More

Alfred Adler – The Best of (z komentarzem)

Jak w piosence niemalże: było ich trzech, w każdym z nich inna krew. Mowa o trzech głównych kotach psychoanalizy.

Pierwszy, najbardziej znany i najbardziej pojebany (może dlatego najbardziej znany) to Sigmund ‚Zigi’ Freud. Psychoanaliza w jego wydaniu to porażka, nawet Woody Allen się naśmiewa, bo Zigi, w przeciwieństwie do swojego mentora, Josefa Breuera, był marniutkim hipnotyzerem więc to co było robione w transie postanowił przełożyć na zwykłe gadanie. Czyli zrobił wersję light i okrojoną. Co prawda nie działała, ale co tam –  imponuje fakt, że nigdy się nie poddawał i nigdy nie przestał w siebie wierzyć i sobie ufać: co przy ilości głupot które mówił, jest wyczynem imponującym. Read More

O Twoim największym strachu i przyjemnym poczuciu mocy

Każdy coaching, każde szkolenie zaczynam od tych elementów, które rządzą naszym zachowaniem na poziomie nawet nie podświadomym – ale wręcz biologicznym.

Po pierwsze rządzi nami Zasada Homeostazy – czyli przywracania równowagi. Co jest tą równowagą – inna sprawa, mówimy tu o elementach tak różnych jak pH, temperatura ciała, metabolizm, poziomy hormonów czy enzymów ale i to co nazywa się popularnie „osobowością” czy „strefą komfortu”. W skrócie – bardzo źle znosimy poczucie braku kontroli i nierównowagi.

Po drugie rządzi nami Zasada Przyjemności – Freud ją tak nazwał a mi się ta nazwa podoba, więc używam. Chodzi o to, że uciekamy od bólu i dążymy do przyjemności czy rozkoszy. Co jest tą przyjemnością, rozkoszą i bólem – jak już się domyślasz – to oddzielna historia. W trybie domyślnym, jako, że jesteśmy gatunkiem, który nie lubi ryzyka i obawia się straty (patrz Zasada Homeostazy) przyjemność oznacza mniejszy ból a nagroda oznacza NIE bycie ukaranym. Prościej  – dla większości „przyjemność” to mniej cierpienia.

Trzecim elementem jest Zasada Warunkowania – i odnosi się do warunkowania klasycznego, czyli wracamy tutaj do omawianego już przeze mnie Pawłowa i jego śliniących się psów. Wyrabiamy sobie – w sumie nazbyt optymistycznie to napisałem, sorry – wyrabiane są nam automatyczne skojarzenia. Rzecz bardzo wygodna, bo można pozostać w pół śnie i nie myśleć. Więc działamy na zasadzie prostych skojarzeń. Typowy przykład: zielone światło – można; czerwone światło – nie można. Wszystko jest warunkowaniem, bo robiąc coś albo wzmacniasz warunkowanie już istniejące (kolejny papieros) albo zaczynasz wyrabiać nowe (klinowanie z rana po ciężkim meczu Euro). Read More