Mindfulness na sterydach, czyli jak być bardziej w teraz

Prawdziwym problemem nie jest sam problem, tylko niepewność jego nastąpienia, wyczekiwanie aż się pojawi. Prawdziwym problemem jest nasz umysł, który albo ucieka w przeszłość albo tworzy własne wizje przyszłości.

Dodatkowym problemem jest martwienie się tym, że się martwimy, czyli robienie problemu z problemu a następnie robienie problemu z tego, że zrobiliśmy problem z problemu. I tak dalej. Kumasz? To szaleństwo się zapętla.

Podstawowym narzędziem ludzi, którzy dobrze sobie radzą w warunkach skrajnej niepewności, chaosu i zagrożenia jest izolowanie. Izolowanie, które podzieliłem sobie na dwie grupy:

1) segmentacja
2) punktowość

Segmentacja polega na podzieleniu linii czasu na mniejsze odcinki – im sytuacja bardziej niepewna i chaotyczna, tym mniejszych odcinków potrzebujesz. McNab wspomina, że podczas brutalnej selekcji do SAS (brytyjski GROM) dał sobie radę, bo liczyło się dla niego tylko dziś. Niezależnie od tego, czy wczoraj był zerem czy bohaterem – wczoraj było historią. Jest tylko dziś. Dziś to jedyny dzień nad którym masz – jako tako – kontrolę. Jutro nie ma więc nie pozwól żeby Twój umysł Cię tam przenosił.

Dowcip polega na tym, żeby każdy dzień traktować jak wagon pociągu. Jeśli masz ćwiczyć 6 razy w tygodniu oznacza to – zgodnie z tą logiką – że ćwiczysz tylko 1 raz powtarzając to 6 razy.

Trasa, którą biegam ma 2 km. Zazwyczaj przebiegam 10 km – w tym przypadku nie wychodzę przebiec 5-ciu kółek – wychodzę przebiec 5 razy 1 kółko. Rożnica może wydawać się finezyjna – ale to działa. Dzielisz pociąg na wagony.

McNab wspomina, że do dziś dzieli dzień na odcinki 3 godzinne. Zajmuje się tylko tym, co jest do zrobienia w ciągu najbliższych 3 godzin. Następnymi 3 godzinami zajmie się gdy obecne upłyną. Tak więc w ciągu doby ma 8 mini-dób.

Punktowość oznacza, że – znowu izolując – koncentrujesz się jedynie na danym odcinku rzeczywistości. Koncentrujesz się na tym co neutralne lub pozytywne. Jeśli masz z tym problem – koncentrujesz się na tym, co w danej chwili nowe.

Skrajny przykład – kiedy McNab’owi – w ramach zabawy, strażnicy wkładali do ust odbezpieczony pistolet, miał dwa wyjścia – pozwolić robić sobie mentalne filmy z tego co z nim zaraz będzie albo koncentrować się punktowo. Wybrał to drugie, koncentrując się na tym jak smakuje stal w ustach. Przerzucał całą uważność na mały (znowu segmentacja), wybrany kawałek rzeczywistości odbieranej zmysłami.

Niemal zawsze – skoro wciąż żyjesz – dokładnie tu i teraz wszystko jest OK.

Izolacja – poprzez segmentację czy punktowość to na dobrą sprawę czysty mindfulness – ale nie uprawiany dla sztuki a że tak powiem, bardziej konsumpcyjnie. Pełna wiara w to, co podrzuci Ci Twój własny wydział efektów specjalnych (umysł) bywa bardzo stresująca. A skoro masz się oszukiwać, oszukuj się w mniej stresujący sposób.

TO CO UKRYTE, W KOŃCU STAŁO SIĘ JAWNE…
Poznaj metody, które dają siłę najlepszym

Ten program da Ci:

  • POCZUCIE MOCY
  • POCZUCIE KONTROLI
  • POCZUCIE SKUTECZNOŚCI

W CAŁOŚCI oparty o sprawdzone w praktyce metody
najlepszych mentalnych trenerów na świecie!

Dowiesz się jak:

  • Określić swoją życiową FILOZOFIĘ
  • Przełożyć tę filozofię na Twoją MISJĘ
  • Rozbić tę misję na działające PROCESY
  • Przełożyć te procesy na Twoje ZWYCIĘSTWA

Najważniejsze korzyści wynikające z PANUJ & POSIADAJ:

  • WIĘCEJ PEWNOŚCI
  • mniej zagubienia
  • WIĘCEJ ZAUFANIA
  • mniej stresowania
  • WIĘCEJ WYGRYWANIA
  • mniej sabotowania

UWAGA – NIE KUPUJ jeśli nie masz zamiaru pracować nad sobą!

PANUJ & POSIADAJ to 121 minut nagrania + PDF z pełną transkrypcją

TO MÓJ NAJWAŻNIEJSZY I NAJSKUTECZNIEJSZY PROGRAM

Zostaw komentarz

4 Comments Mindfulness na sterydach, czyli jak być bardziej w teraz

  1. Anka 1 września 2014 at 20:43

    A co Pan powie o strachu? Kiedy człowiek się już tak „nakręcił”, ze żadna punktowosc nie pomaga, bo nawet sprawy neutralnie zmieniają się szybko w te „mentalne filmy”… Paralizujacy strach- to jest dopiero wyzwanie ;)
    PS świetny blog, wielkie chapeau bas!

    Reply
    1. Rafał Mazur 14 września 2014 at 02:34

      Nie miałem dostępu do netu przez jakiś czas – stąd zwłoka.
      Jest tu bardzo dużo (na tym blogu) o strachu/ lęku.

      Jeśli się za bardzo nakrecisz – faktycznie, wtedy zazwyczaj jest za późno. Tylko po co się nakręcać? Polecam lekturę stoików, zwłaszcza Senekę.

      Reply
  2. Anka 30 września 2014 at 06:36

    Dzięki. Czytam czytam i skończyć nie mogę :)

    Reply
  3. Piotr 19 grudnia 2014 at 08:21

    Umysł = własny wydział efektów specjalnych, dobre:)

    Reply

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.