Motywacja bez motywacji

Play

[TO NAGRANIE I JEGO TRANSKRYPCJA STANOWI MAŁY FRAGMENT „MOTYWACJI BEZ MOTYWACJI”]

FB Pikus 1200x628

(…) W tym nagraniu rozbiję, w oparciu o dowody, jeden z największych mitów na świecie – mit potrzeby motywacji, mit niezbędności motywacji  jako napędu do działania. Mam zamiar, w sposób logiczny i krok po kroku, uwolnić Cię od tej obciążającej iluzji.

Chcę dać Ci wolność.

Wolność OD kompulsji bycia w odpowiednim stanie i wolność DO swobodnego działania.

Za chwilkę się tym zajmiemy, ale na początek 3 cytaty, które wprowadzą nas w klimat – potem, w dalszej części nagrania, zobaczysz ich sens.

Cytat 1:

„Zachowuj się tak, jakby to co robisz MIAŁO ZNACZENIE. Bo ma.” – William James

Cytat 2:

„Najlepszym sposobem wykorzystania życia jest poświęcenie go czemuś, co przetrwa dłużej niż Ty.” – William James

Cytat 3:

„Co jest do zrobienia TERAZ?” – Shoma Morita

Wyobraź sobie, że ktoś proponuje Ci dwa wybory: próby kontrolowania tego, czego kontrolować się nie da, lub możliwość kontrolowania tego, co kontrolować można. Co wybierasz?

Wyobraź sobie, że ta sama osoba proponuje Ci potrzebę bycia uzależnionym od czegoś zmiennego lub możliwość korzystania z czegoś stałego.

Wybór wydaje się dość prosty, prawda?

Próby kontrolowania swojego stanu emocjonalnego oraz swoich myśli i odczuć są fikcją. To jest najbardziej rozpowszechniona forma science-fiction, jaką znam. Na dobrą sprawę skazuję Cię na frustrację.

Podstawowe założenie tego modelu jest takie:

Nikogo nie interesuje co myślisz i czujesz. Świat reaguje jedynie na to, co robisz. Swoje życie zatem możesz budować wyłącznie w oparciu o działanie.  Emocje i odczucia są jedynie wyrywkiem rzeczywistości i często wprowadzają Cię w błąd. W dodatku nie możesz ich kontrolować – co próbują wmówić Ci inni a co udowodnię w dalszej części materiału.

To co nazywamy myśleniem, jak powiedział William James, jest w przypadku większości ludzi jedynie przetasowywaniem starych uprzedzeń.  Twój mózg powstał po to, żeby rozwiązywać problemy w ruchu. I tym ruchem, czyli działaniem, będziemy się tutaj zajmować.

Tak więc, nikogo nie interesują Twoje zachcianki, marzenia, wymówki, nadzieje, intencje, plany czy dobre chęci. Nikogo nie interesuje Twój potencjał oraz twoje dzieciństwo. Nikogo nie interesują Twoje lęki, obsesje, bolączki, słabości i ból.

I Ciebie też nie powinny interesować.

Liczy się tylko to, co się dzieje. Liczy się tylko to robisz. Reszta jest mentalną masturbacją. Rzeczywistość nie odpowiada na Twoje myśli, emocje, odczucia czy przekonania. Odpowiada jedynie na to, co robisz.

Problemem nie jest to, że Ci się nie chce.
Problemem jest to, że robisz z tego problem.

Problemem jest to, że żyjemy w świecie, gdzie wszędzie wmawia nam się, że trzeba bycie w kontakcie ze swoim wewnętrznym światem emocjonalnym a to niestety skutkuje dyktatem emocji a nie rozsądku.

Problemem jest to, że mało kto odróżnia odczuwanie emocji od bycia emocjonalnym.

Problemem jest to, że oba niezależne od siebie światy, czyli świat wewnętrzny (myślenia, emocji i odczuwania) oraz świat zewnętrzny (tego co robisz) są w głowach większości osób od siebie uzależnione – dokładnie w tej kolejności:- pierwsze musi mi się chcieć a dopiero potem mogę robić.

Problemem jest to, że na każdym kroku – z dużą skutecznością jak widać – używając języka NLP „instaluje się” nam bezradność. Co oznacza bezradność?

Oznacza ona, że jesteś impotentem – sam niczego nie zrobisz, MUSISZ, dosłownie MUSISZ opierać się na pomocy z zewnątrz.

Domagamy się coraz większej ilości rzeczy, domagamy się pracy, pieniędzy, spokoju, komfortu – zapominając, że to przede wszystkim nasza odpowiedzialność.

Wszyscy mają dziś prawa, ale nikt nie chce mieć obowiązków. Wszyscy mają dziś potrzeby – ale nikt nie chce płacić za nie ceny.

No i oczywiście – to Ty jest centrum wszechświata i to on ma układać się pod Ciebie. Nie odwrotnie. I tak 7 i pół miliarda razy – bo przecież tylu mamy mniej więcej ludzi na świecie a więc i tyle centrów.

Przypomina mi to scenę z „Bruce’a Wszechmogącego” kiedy, zastępując Boga, odpowiedział „TAK” na wszystkie mailowe modlitwy i powstał z tego mega-burdel. Tak się bowiem dziwnie składa, że nasze cele są zazwyczaj samolubne (w tym nie ma akurat nic złego) więc bardzo często stoją w konflikcie z celami innych ludzi (w tym także nie ma niczego złego).

W tym krótkim nagraniu zajmiemy się tym, co zrobić, żeby zrobić, kiedy się nie chce. Bo widzisz – nikogo, łącznie z Tobą, nie powinno obchodzić czego chcesz, o czym marzysz, jakie genialne pomysły nosisz w sobie. Ludzie widzą tylko to co jest – a jest to, co powstało. Liczy się wykonanie. Liczy się to, czy pociągniesz za spust.

Tysiące osób mają cudowne pomysły na życie czy biznes. I pozostają one w 99,9% przypadków sferze pomysłów. „Jak tylko …. to ….” jest sprawdzoną receptą na porażkę. Właściwie, nawet nie porażkę – bo żeby przegrać trzeba grać. „Jak tylko …. to…” jest sprawdzoną receptą na bycie ofiarą i nieudacznikiem.

I ja nie mówię tu w amerykańskim stylu, że każdy ma odnieść sukces w sensie materialnym. Nie wiem co dla Ciebie oznacza w życiu sukces – może miliardy, może bycie naukowcem, może artystą a może pomoc biednym i potrzebującym.

Z punktu widzenia tej metody, nie ma znaczenia co jest Twoim celem.

Znaczenia nie ma nawet to, czy Ci się uda – bo przecież, statystycznie, wszystkim nie może się udać i to też jest OK.

To co ma znaczenie to odpowiedź na pytanie:

BĘDZIESZ NADAL CZEKAĆ CZY ZACZNIESZ?? (…)

Czas trwania: 1 godzina 42 minuty; format: MP3 128 kbps, rozmiar 92 MB             

Zostaw komentarz

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.