Życie jako niepoważna gra z poważnymi zasadami

A więc podsumujmy (jeszcze nie zaczął pisać a już podsumowuje…):

Jesteś tu tylko na chwilę. Skoro jesteśmy tu tylko tymczasowo trudno mówić o tym, że możemy coś mieć. Raczej wygląda to bardziej na czasowe korzystanie – pieniądze, samochody, domy, te wszystkie towary od podstawowych po luksusowe ale i ambicje, problemy czy obawy – to wszystko możesz mieć tylko na krótszy lub dłuższy czas.

To, że można to mieć tylko na chwilę nie oznacza oczywiście, że nie warto części z tych rzeczy mieć w dużych ilościach. Szczerze wierzę w to, że w naszej rzeczywistości, czyli jak to się ładnie mówi, w gospodarce wolnorynkowej, droga do wolności prowadzi poprzez akumulację pieniędzy, dających możliwości wyboru – a więc władzę.

Skoro jesteśmy tylko na chwilę, dobrze byłoby spędzić nieźle czas. Dla mnie oznacza to ewolucję, czyli ciągły rozwój oraz osiąganie maksimum swojego potencjału. Trudno jest osiągnąć swój potencjał całkowicie samemu. Zrobić to można albo z pomocą innych ludzi albo wbrew nim. W tym sensie możemy traktować życie jako grę. Masz postawiony cel, część ludzi jest pomocna, część wroga, większość obojętna – Twoim zadaniem jest przejść z punktu A do punktu Z.

Poważne zasady tej niepoważnej (bo tymczasowej) gry wiążą się z faktem, iż większość ludzi całkowicie zdaje się nie zdawać sprawy ze wspomnianej tymczasowości. Traktują tę grę jako skrajnie poważną. No więc śmiertelnie poważnie traktują zasady. I to jest dokładnie ten moment, w którym osiągnąć możesz nadzwyczajną przewagę.

Wyobraź sobie, jaką przewagę da Ci nieprzywiązywanie się do większości rzeczy, które budzą ich najsilniejsze emocje. W negocjacjach jest prosta zasada – prawie zawsze wygrywa ta osoba, która gotowa jest szybciej wstać od stołu i trzasnąć za sobą drzwiami. To jeden z powodów dla których bogaci się bogacą – oni nie muszą podpisywać tego kolejnego kontraktu – bo za drzwiami stoją już następni chętni.

Wczoraj czytałem historię miliardera, który sprzedał swoje domy, jachty i wyspę i został „tylko” z odrzutowcem oraz pokojami w najlepszych hotelach. Uznał, że nie potrzebuje rzeczy oraz własności. Nie ma nawet swojego biura. Jego siła przebicia musi być teraz niewiarygodna. On wie, że życie i biznes to niepoważna gra z poważnymi zasadami – pozbywając się potrzeby posiadania, pozbył się również głównego hamulca w postaci strachu przed stratą. A ponieważ strach przed stratą jest wielokrotnie silniejszy niż chęć zysku – tym cudownym sposobem odblokował się na nadzwyczajne osiągnięcia. Dystansując się od potrzeby posiadania otworzył furtkę do posiadania nieograniczonego.

Życie jest pełne paradoksów.

Rafał mazuR

Zostaw komentarz

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.