DAN KENNEDY 2 czyli o życiu miłosnym wielkich pieniędzy

Zaczniemy od cytatu, ale nie z Dana Kennedy, który powraca na ZenJaskiniowca – tylko od słów kogoś znacznie od Kennedy’ego bogatszego. Oto wypowiedź Kevina O’Leary, kanadyjskiego milionera znanego szerzej z amerykańskiego programu „Shark Tank”, które idealnie pasują jako wstęp do tego wpisu:

„(…) Nauczyłem się jednej z najważniejszych zasad kapitalizmu: pieniądze mogą trafiać do złych ludzi, ale nigdy nie trafiają do złych pomysłów. To dlatego ludzie, dla których robienie pieniędzy polega na tym, że 'bardzo ich chcą’ albo 'bardzo starają się wizualizować korzystne okoliczności’ skończą marnie.

Jedynym sposobem robienia pieniędzy jest bycie kompletnie szczerym na temat tego, czym one są. Myśl o pieniądzach jak o grawitacji. To prawo absolutne i bezwarunkowe. Możesz do woli roztrząsać to co czujesz na temat grawitacji. Tylko czy będzie to miało znaczenie gdy zwisasz z urwiska?

Ludzie myślą, że robienie pieniędzy zależy od bycia dobrym czy złym. Ale pieniędzy to nie interesuje. Podobnie nie interesujesz ich ty, twoja rodzina czy twoja ojczyzna. I wcale nie musi to być negatywne. Pieniądze są neutralne. Pieniądze podążają tylko tam, gdzie czują się bezpieczne, co na ogół oznacza bliskość innych dużych pieniędzy.  Tak więc wzbogacanie się wymaga posiadania umiejętności myślenia w sposób taki, w jaki myślą same pieniądze. To z kolej oznacza nie mylenie pieniędzy z emocjami.

Co więcej, uczucia są często przeszkodą na drodze do bogactwa, ponieważ uczucia, podobnie jak pogoda, są nieprzewidywalne, zawodne, trudne do utrzymania i bardzo zmienne. Pieniądze odnoszą się ściśle i bezpośrednio do faktów. Oto prawda ostateczna na temat pieniędzy:  chociaż pieniądze nie troszczą się ani o mnie ani o ciebie, wymagają tego, by bardzo troszczyć się o nie.” – Kevin O’Leary  „Cold, Hard Truth”

Wujek Kevin mówi jak jest…

Skoro wujek Kevin powiedział nam, że zarabianie pieniędzy wymaga myślenia i czucia tak jak one, pozwólmy wujkowi Danowi Kennedy wyjaśnić nam, co pieniądze kochają a czego nienawidzą. Wujek Kennedy gościł już na tym blogu, zatem powtarzać się nie będę i napiszę tylko tyle: podobnie jak O’Leary, Kennedy wie co mówi i nie szczególnie owija w bawełnę.

Zatem, oto najważniejsze lekcje z życia miłosnego PIENIĘDZY:

  • Pieniądze mają całkowicie w dupie TWOJE potrzeby:

Jest im dokładnie obojętne czy ich właśnie potrzebujesz. Co więcej, im bardziej ich potrzebujesz, tym bardziej je od siebie odpychasz. Im bardziej ich potrzebujesz, tym bardziej przypominasz ludzi biednych, którzy, jak wiadomo, mistrzami w przyciąganiu bogactwa nie są. Oto pierwsza lekcja z myślenia tak, jak myślą pieniądze… (Dla mniej uważnych czy mniej kumatych podkreślam różnicę pomiędzy słowem 'potrzebować’ a 'chcieć’ czy nawet 'pragnąć’.)

  • Pieniądze olewają TWOJE tytuły i cechy wrodzone:

Twoje nadzwyczajne geny i pochodzenie, Twoje naukowe stopnie oraz osiągnięcia, Twoje certyfikaty, szkolenia oraz dyplomy, Twoje talenty, wybitność i unikalność – wszystko to (i jeszcze więcej) olewane jest przez pieniądze sikiem prostym, moczem ciepłym. A raczej, żeby być nieco bardziej precyzyjnym – wszystko to absolutnie NICZEGO Ci nie gwarantuje. Owszem – to może być Twoja przewaga, owszem, to może być Twoja dźwignia i karta przetargowa – ale samo z siebie gwarantuje Ci gówno a nie fortunę.

Dan Kennedy w kapeluszu z wężowo głowo
  • Pieniądze brzydzą się postawą roszczeniową:

Jeśli z jakiegoś powodu uważasz, że pieniądze należą się Tobie z urzędu i przez nadzwyczajny fakt, że się urodziłeś – Dan ma dla Ciebie kiepską wiadomość. Nie tylko Ci się nie należą, ale właśnie je od siebie odtrącasz, bo tego typu arogancja napawa je obrzydzeniem. Twoje „zasługiwanie” z powodu moralnej wyższości, świetnie wykonanej pracy czy szlachetnych pobudek nie robi na nich szczególnego wrażenia.

Jeśli jeszcze tego nie wiesz, oto szokujący fakt: większość dobrych ludzi jest biedna. A tak przy okazji: to że jesteś w czymś „najlepszy” albo zajmujesz się tym „od lat” również traktowane jest przez pieniądze z politowaniem i rezerwą… (no bo powiedz mi, czy serio McDonald ma najlepsze burgery na świecie a Justin Bieber jest jednym z najlepszych wokalistów?).

  • Pieniądze kochają JASNOŚĆ:

Mówimy tu o jasności, która jest przeciwieństwem konfuzji i zagubienia. Pieniądze szybko i stanowczo UCIEKAJĄ od chaosu i przypadkowości. Dlatego Dan Kennedy wyróżnia aż 5 rodzajów jasności tak przez pieniądze ubóstwianej:

  1. Jasność OSOBISTA: kim jestem i czego pragnę
  2. Jasność KIERUNKU: dokąd zmierzam, mój ostateczny cel
  3. Jasność RYNKU: do kogo mówię, kto jest moim idealnym klientem i gdzie ich znajdę
  4. Jasność PRZEKAZU: jaką TRANSFORMACJĘ oferuję (a nie jedynie produkt czy usługę!)
  5. Jasność METODOLOGII: w jaki sposób robię to co robię, jaki są moje procesy / systemy

Ci już bogaci i ci na drodze do bogactwa niemal ZAWSZE ZAWĘŻAJĄ swoją uwagę jeśli chodzi o to do kogo mówią i z kim chcą nawiązywać relacje. Ignorują zatem całą resztę (stanowiącą zazwyczaj większość) – resztę, która nie potrafi lub nie może docenić ich oferty.

Metafora jest taka: pomyśl sobie, że pieniądze chcą mieć bezpieczny i stabilny dom, w którym obowiązują jasne zasady. Jeśli nie umiesz zapewnić im tego typu PRZEJRZYSTOŚCI, jeśli nie masz pojęcia CO CHCESZ OSIĄGNĄĆ – będziesz mieć kłopoty z finansami.

Ale – dla ułatwienia zadania: JASNOŚĆ nie musi dotyczyć jedynie tego, czego chcesz. Dotyczy również tego, czego absolutnie NIE chcesz. I, jak już często wspominałem, szczególnie w początkowej fazie, JASNOŚĆ nie oznacza, że zawsze wiesz CO i JAK robić. Masz wiedzieć CO CHCESZ OSIĄGNĄĆ – sposób się znajdzie. A raczej – Ty go jakoś znajdziesz…

Grand Master B. i kilka jego obecnych domków…
  • Pieniądze domagają się SPÓJNOŚCI:

Z chwilą gdy określisz swój biznesowy czy finansowy cel, wszystkie Twoje myśli, decyzje, działania czy inwestycje muszą być SPÓJNE z wizją tego, co chcesz osiągnąć. Bo widzisz, określmy to tak: pieniądze mają wbudowany w siebie 'OPIERDALACZOMETR’ i jeśli wyczują, że nie traktujesz sprawy serio, pójdą sobie gdzie indziej. Problem większości ludzi, w większości przypadków, polega na tym, że nie przemyśleli i nie WYPISALI sobie tego JAK trzeba myśleć i tego CO trzeba robić, by być SPÓJNYM z postawionym sobie celem.

Tak więc osiąganie celów nie jest większym problemem. Problemem jest bycie SPÓJNYM w sposób, który jest i dla Ciebie i dla świata zauważalny. To zdecydowanie ma wręcz bić i od Ciebie i od sposobu, w jaki bierzesz się za zarabianie pieniędzy. A ponieważ większość ludzi nie zadała sobie trudu przeanalizowania jakie MYŚLENIE, MÓWIENIE i ROBIENIE będzie dla sukcesu niezbędne, większość, jak zwykle, jest w większej lub mniejszej dupie…

  • Pieniądze doceniają INTELIGENTNĄ HOJNOŚĆ:

A skoro przyjemnie pomrukują przy hojności inteligentnej, jak nietrudno się domyśleć, wrogo warczą widząc hojność głupią. Niezależnie od tego, czy ofiarowujesz swój czas, porady czy pieniądze, upewnij się, że ten kto je otrzymuje autentycznie na to zasługuje. Do głupiej hojności zaliczamy wszystko, co robisz z poczucia winy, przymusu oraz miejsca, gdzie Twój dar zostanie zmarnotrawiony. Pamiętaj, że głupia hojność będzie kosztowała Cię podwójnie.

  • Pieniądze uwielbiają ORGANIZATORÓW i ZORGANIZOWANE ŚRODOWISKA:

Jeśli spojrzysz na zdecydowaną większość najbogatszych ludzi świata – tych ludzi, którzy dorobili się sami – zauważysz ten trend:

  1. Organizowali otoczenie tak, by pieniądze mogły rosnąć i pomnażać się
  2. Posiadali umiejętności organizowania ludzi i środowiska
  3. Posiadali umiejętności organizowania wydarzeń

W skrócie – bogaci, prawie zawsze, są świetnymi organizatorami. A to oznacza, że Ty też chcesz się tego nauczyć. Tak więc, wybierz coś co możesz zorganizować zamiast czegoś w czym jedynie będziesz uczestniczyć. Zatem, pytanie na teraz brzmi: „Jak z uczestnika mogę stać się ORGANIZATOREM?”

Poza tym, bycie organizatorem jest spójne z punktem mówiącym o spójności – jest bowiem spora szansa, że bez Twojego bezpośredniego zaangażowania, to w czym bierzesz udział rozlezie się w szwach i nie będzie w tym ani JASNOŚCI ani SPÓJNOŚCI z Twoimi celami. Pamiętaj również, że organizowanie innych ludzi czy wydarzeń zaczyna się od bycia zorganizowanym – więc zadbaj również o swój wewnętrzny porządek. Żeby wpływać na innych, musisz wpłynąć na siebie.

Z życia organizatora: za Kim Dzong Unem chłopcy w mundurach sznurem!           Foto: REUTERS
  • Pieniądze oczekują, że traktujesz ich zarabianie BARDZO POWAŻNIE:

Przypominam znaną już koncepcję o 'OPERDALACZOMETRU’. Pieniądze lekceważą niezdecydowanych i chwiejnych. Nagradzają za to tych, którzy swoje finansowe ambicje traktują SERIO i z poczuciem PILNOŚCI. Jeśli nie traktujesz ich poważnie, jeśli nie traktujesz poważnie swojego biznesu – okradasz samego siebie. Dlaczego zatem pieniądze mają trafić do kogoś, kto okrada samego siebie? Wygłupiaj się i rób sobie jaja ile chcesz i kiedy chcesz – ale w kontekście biznesu  i robienia pieniędzy, traktuj sprawy POWAŻNIE.

Traktuj pieniądze poważnie. Traktuj biznes poważnie. I traktuj życie poważnie – Dan Kennedy

  • Pieniądze są KAPRYŚNE, KRYTYCZNE, DRAŻLIWE i NIE będą Ci się narzucać…

O wszystkim w biznesie myśl w kategorii PROGU: czy Twój próg (nawet jeśli jedynie symboliczny) jest na tyle wysoki, że Twoi klienci muszą skakać lub będą się potykać? Czy też może zrobiłeś wszystko co trzeba, by wejście do Twojego biznesu w celu oddania Ci pieniędzy było lekkie, łatwe i przyjemne?

Pamiętaj, że w przeciwieństwie do Ciebie, pieniądze mają absolutnie nieograniczone możliwości. Mogą poruszać się gdzie chcą i jak chcą, zatem wybierają miejsca, gdzie są nie tylko mile widziane, ale i szanowane. I nie muszą, ani nie będą, zbyt długo dobijać się do Twoich drzwi. Dlaczego? A dlatego, że są KAPRYŚNE, KRYTYCZNE, DRAŻLIWE i NIE będą Ci się narzucać…

  • Pieniądze mieszkają w PROCESIE:

Zasada jest prosta: bogaci ludzie nie żyją w oparciu o zdarzenia. Bogaci ludzie żyją w oparciu o PROCESY. Bo – jak już o tym pisałem – pieniądze nie cierpią chaosu i przypadkowości. Jednak większość ludzi jest reaktywna: nie tworzą swoich procesów, reagują jedynie przypadkowo na zdarzenia i okoliczności…

Procesy są tak ważne, że poświeciłem im oddzielny program Uwolnij zakładnika, gdzie mówię między innymi o Zasadzie PKP („Proces kurwa, proces!”) oraz o zasadach, które stosował jeden z najbogatszych ludzi w historii, czyli John D. Rockefeller.

Im więcej niepewnych zmiennych usuniesz z równania zwanego „zarabianiem pieniędzy”, tym więcej pieniędzy przypłynie – automatycznie. Im więcej w Twoim życiu procesów, tym łatwiej o właściwe wyniki. Najlepsze systemy osiągania sukcesów są najbardziej monotonne.

Biedni wykonują pracę. Bogaci POSIADAJĄ PROCESY – Dan Kennedy

Jest dobry proces, są dobre pieniądze!                                      Grafika: wallup.net
  • Pieniądze uwielbiają ZŁOŻONOŚĆ I ZAWIŁOŚĆ:

Skoro wiemy już, że pieniądze mieszkają w PROCESACH, Kennedy naucza nas również, że pieniądze kochają SKOMPLIKOWANE procesy. W tym znaczeniu „skomplikowane procesy” = przemyślane, strategicznie zbudowane systemy, które są przeciwieństwem prostactwa i prymitywności. Czyli – ZMYŚLNE: proste na pierwszy rzut oka (oka Twoich klientów i Twojej konkurencji) ale, już poza kurtyną, będące kreatywnym i skomplikowanym systemem architektonicznym. Patrz wyszukiwarka Google: absolutnie banalna w użyciu, ale pod spodem, w flakach, skomplikowana i zorganizowana z zegarmistrzowską precyzją i zmyślnością.

Pieniądze doceniają ludzi z wysokim progiem tolerancji bólu – zatem pieniądze doceniają ludzi, którzy włożyli dużo ciężkiej i mądrej pracy w wewnętrzne procesy. Owszem, słowa „PROSTE” i „ŁATWE” przyciągają klientów, jednak są samobójstwem jeśli chodzi o model biznesowy. Jeśli Twój „sekret” jest choćby nieco skomplikowany, ból związany z rozgryzieniem i skopiowaniem go odstraszy większość konkurentów.

  • Pieniądze kochają PRECYZYJNE MYŚLENIE:

Ze wszystkich zasad wymienionych przez Napoleona Hilla w jego kultowej książce „Myśl i bogać się” zasada PRECYZYJNEGO myślenia jest pomijana najczęściej. Powód? Jest dla większości najtrudniejsza. Czym jest zatem precyzyjne myślenie?

Jest ono całkowitą ODWROTNOŚCIĄ myślenia mistycznego, mitologizowania, norm społecznych czy norm branżowych, myślenia nawykowego, bezpodstawnych opinii, teologii religijnej i świeckiej, mylenia opinii z faktami, strachu, niepełnych informacji, tendencyjnego sposobu myślenia, myślenia życzeniowego czy pseudo-naukowych danych.

Metafora: droga precyzyjnego myślenia to autostrada. Droga złożona z elementów wymienionych przed chwilą to dziurawe, kręte i wąskie wertepy. Pytanie retoryczne brzmi: którą drogą pieniądze dojadą do Ciebie szybciej?

Tak więc: rzeczywistość jest taka jaka jest a nie taka, jaką chcesz, by była. Twoje pragnienia, nadzieje, lęki, obawy, przekonania czy zwyczaje nie zmieniają tego, jak funkcjonuje świat, biznes i pieniądze. Zatem, albo zrozumiesz jak działa rzeczywistość i wykorzystasz ją na SWOJĄ KORZYŚĆ, albo ona wykorzysta Ciebie. Wybór jest Twój.

  • Pieniądze bezwzględnie KARZĄ GŁUPOTĘ:

Głupoty po prostu nie cierpią. Zwróć uwagę, że wolą przestępców niż głupców. A ponieważ bycie głupim nie jest trudne do osiągnięcia, oto 4 zasady Kennedy’ego na to, jak unikać bycia pokaranym:

  1. Nigdy, ale to nigdy nie inwestuj w to, czego nie rozumiesz
  2. Nigdy nie oddawaj ostatecznego głosu ws. decyzji marketingowych i finansowych
  3. Znaj najważniejsze cyfry w swoim biznesie – i miej na ich punkcie obsesję
  4. Naucz się zarządzać pieniędzmi, tak by pracowały na Ciebie

Tak więc, ostrożnie z głupotą własną i głupotą innych ludzi – pieniądze są na nią tak bardzo wrażliwe, że unikają jej nawet przez asocjację! Przy czym „nie bycie głupim” absolutnie NIE oznacza potrzeby posiadania wysokiego IQ czy naukowych tytułów – oznacza zrozumienie rzeczywistości i PROCESU bogacenia się.

Spokojnie, wszystko se wyliczył (albo i nie…)                                       Foto: cdn.ebaumsworld.com
  • Pieniądze nie lubią DŁUGÓW:

A szczególnie nie cierpią GŁUPICH DŁUGÓW: czyli takich, które nie mają szansy zarobić na siebie, nie są inwestycją, które zostały zaciągnięte by się 'pokazać’ i 'zaszpanować’ oraz takich, które nie dają Ci żadnego marginesu, gdyby coś nie poszło zgodnie z planem. Takich długów pieniądze NIE CIERPIĄ. I – jak już wiemy – im bardziej w wyniku długów jesteś „potrzebowski” – tym bardziej niechętnie odnoszą się do Ciebie pieniążki. Dodatkowo, już czysto psychologicznie, większość ludzi nie jest w stanie znieść presji związanej z zadłużeniem jednocześnie myśląc precyzyjnie i kreatywnie.

W skrócie – generalnie – im większa wolność od długów, tym większa wolność przyciągania pieniędzy…

  • Pieniądze mają słabość do ENTUZJAZMU:

I nie chodzi tutaj  udawany, sztuczny entuzjazm. Chodzi o autentyczny i szczery zapał związany z tym czym się zajmujesz. PIENIĄDZE KOCHAJĄ TEGO TYPO ENERGIĘ. Dlatego przyjdą do Ciebie, bo bycie wśród ludzi autentycznie entuzjastycznych jest bardzo przyjemne i inspirujące. Tak więc wyjście jest proste – zajmuj się tym, co wywołuje w Tobie szczery zapał i entuzjazm – albo nie zajmuj się tym wcale…

  • Pieniądze są (jak się wydaje) zafascynowane osobowościami OBSESYJNO-KOMPULSYJNYMI:

O jakiej obsesji mowa? Obsesji pracy, obsesji wzrostu, obsesji wpływania na świat dzięki kreacjom własnego umysłu. Pieniądze są zafascynowane taką obsesją do tego stopnia, że wybaczają takim ludziom nawet ostentacyjny brak zainteresowania pieniędzmi. Co więcej – często pojawiają się w ich drzwiach by dodać im energii do dalszej kreatywnej pracy! Tak więc, pod pewnymi warunkami, pieniądze łaskawym okiem patrzą na tych, dla których MARZENIE jest wszystkim a pieniądze – chociażby czasowo – są niczym. Jeśli jednak osoba taka, z czasem, nie nabierze szczerego szacunku do pieniędzy i siły, jaką dają, istnieje bardzo poważne niebezpieczeństwo, że pieniądze pójdą sobie gdzie indziej a obsesja zakończy się nędzą.

Nic się nie opłaca tak bardzo jak opłacalna obsesja!
  • Pieniądze pociąga BYCIE WAŻNYM:

UWAGA: zdaniem Dana Kennedy to MOŻE BYĆ NAJWAŻNIEJSZY Z ELEMENTÓW PRZYCIĄGANIA PIENIĘDZY: tak się bowiem składa, że pieniądze ponad wszystko kochają OSOBY WAŻNE. To czy jesteś POSTRZEGANY jako osoba WAŻNA jest dużo, dużo, dużo ważniejsze (nomen omen) niż Twoje umiejętności, wiedza, talent, kwalifikacje czy inne cechy nabyte czy też wrodzone.

Ten mały WIELKI sekrecik jest często przegapiany przez przeciętnego obserwatora, jako że jest i bolesny i – jak to się nawinie mówi: nie jest fair… Drastycznie bowiem narusza zasady sprawiedliwego, disneyowskiego świata. W dodatku, większość ludzi, choć zapewne do tego się nie przyzna, woli wykłócać się o to, że ma rację zamiast oddać rację innym w sobie wziąć pieniądze.

W wielkim skrócie: im większe wrażenie robisz na ludziach, tym szybciej i więcej pieniędzy Ci oddadzą. WAŻNOŚĆ przebija wszystko – cała reszta jest jedynie dodatkiem.

Rynek bez przerwy zastanawia się nad jednym: 'Czy jesteś KIMŚ czy też jesteś NIKIM?’ – Dan Kennedy

  • Pieniądze uwielbiają WŁADCÓW MAŁYCH WSZECHŚWIATÓW:

Żadne szczególne zaskoczenie, jeśli wiemy już, jak wielką słabość do WAŻNOŚCI mają pieniądze. Jeśli jesteś Bossem i Wypierdalaczem w swojej niszy czy dziedzinie, spełniasz i warunek WAŻNOŚCI i warunek BYCIA ORGANIZATOREM (a nie jedynie zwykłym, szarym uczestnikiem). Weź sobie pod rozwagę dwóch nieco odmiennych panów: Hugh Heffnera – założyciela Playboya oraz Walta Disneya – założyciela wiadomo czego. Obaj ci dżentelmeni stworzyli swoje małe wszechświaty – od samego początku do samego końca. Wszechświaty zupełnie różne i o całkowicie odmiennych wartościach – a jednak obaj przyciągnęli ogromne fortuny.

Zatem – jeśli znajdziesz sposób na to, by zostać WŁADCĄ własnego (małego) wszechświata, pieniądze pojawią się bez ociągania. Tak się bowiem składa, że kochają one ludzi, którzy mają KONTROLĘ. Jeśli dodatkowo masz jeszcze własne MEDIA (czyli kanał lub kanały dystrybucji WŁASNEGO kontentu), będziesz te pieniądze musiał ważyć – bo nie starczy Ci czasu na ich liczenie. Aha – i na koniec mała podpowiedź: niemal każdy z WŁADCÓW WSZECHŚWIATÓW kontroluje jakieś formę członkoswta, braterstwa czy innej społeczności („plemienia”).

Król Hugh na swym tronie                                                          Foto: tvcnews.tv
  • Pieniądze lubią ludzi, którzy lubią się promować i umieją sprzedawać:

Autopromocja jest magnesem – Dan Kennedy

Jeśli znasz biografie Donalda Trumpa albo moją Trumpnozę, to wiesz, że Trump zawsze budował i tworzył wszystko -NAJ: największy, najwspanialszy, najbardziej nowoczesny i najbardziej wyczekiwany. I jeśli znasz biografie Donalda Trumpa (albo moją Trumpnozę) to wiesz, że Donald Trump jest miliarderem. Nie przez przypadek. A nie przez przypadek z tego prostego powodu, że zarówno on jak i wielu, wielu innych jest mistrzem BEZWSTYDNEJ autopromocji: gdzie tylko się da, jak tylko się da i kiedy tylko się da.

Cena tej BEZWSTYDNEJ AUTOPROMOCJI jest oczywista: ciągła krytyka ze strony części otoczenia – wyhoduj więc na tę okazję GRUBĄ SKÓRĘ. Jednak – jeśli chcesz przyciągać DUŻE PIENIĄDZE – naucz się promować i naucz się sprzedawać.

  • Pieniądze czują słabość do ludzi o WYSOKIM MNIEMANIU O SOBIE:

Jak powiedział kiedyś inny najbogatszy człowiek świata, Andrew Carnegie:

Posiądziesz nadzwyczajną moc jeśli w skrytości własnych myśli będziesz upewniać samego siebie, że to właśnie Ty urodziłeś się po to, by mieć kontrolę nad sprawami świata

Nie potrzebujesz mieć szczególnego doświadczenia w psychologicznym profilowaniu, by zorientować się, że wspomniany już tu wcześniej Donald Trump posiada delikatnie zarysowane cechy, mogące sugerować lekki przerost ego. Oczywiście, tylko leciutko i tylko momentami!

Mówiąc inaczej i bardziej brutalnie: słowa Andrew Carnegie i przykład Donalda Trumpa sugerują, że masz – za pomocą swojego głosu wewnętrznego – przekonywać swoją jakże ważną i wszechpotężną osobę, że to Ty i właśnie Ty jest tu wyłącznie po to, by dzielić i rządzić. W wielkim skrócie: poczucie wyższości dobrze wpływa na przepływ gotówki. To przeświadczenie, że świat należy do Ciebie i kręci się wokół Ciebie znacznie poprawi stan Twojego konta bankowego. Jeśli potrzebujesz umacniającej mantry, oto ta, którą poleca DK:

Bez żadnych wątpliwości jestem dużo lepszy od  większości

(Musisz przyznać, że bardzo ładnie to – specjalnie dla Ciebie – zrymowałem. A wiadomo – jak się rymuje, to znaczy że jest prawdą!)

  • Pieniądze uwielbiają ludzi ODPORNYCH NA KRYTYKĘ:

Po części już to poruszyliśmy: skoro masz się BEZWSTYDNIE PROMOWAĆ, będziesz budzić niechęć. Zasada wydaje się być prosta: im bardziej kochasz siebie, tym bardziej nie cierpią Cię inni; im więcej pieniędzy zarabiasz, tym bardziej Cię hejtują. W wielkim skrócie – najlepsze co możesz zrobić to kochać siebie i zarobić fortunę.

Zatem, jeśli lubisz być totalnie SPŁUKANY, zadbaj o te trzy elementy:

  • Cieniutką, wrażliwą skórkę
  • Silną potrzebę bycia akceptowanym lubianym
  • Zamartwianie się ocenami i opiniami ludzi, których nie znasz i nie cenisz

Nie ma to jak dać się sparaliżować przez krytykę, o którą nie prosiłeś. Pamiętaj jednak o tym, że ODPORNOŚĆ NA KRYTYKĘ odnosi się również (a może PRZEDE WSZYSTKIM) do Twojego wewnętrznego krytyka: czyli tego głosu, który stara się zaszczuć Twoje ambitne zapędy. Jednak i na to ma radę Andrew Carnegie:

Jedyna potrzebna Ci aprobata to ŚWIADOMOŚĆ, że zrobiłeś wszystko co mogłeś, najlepiej jak potrafiłeś

Pamiętaj zatem, że z rzeką pieniędzy płynie również strumień krytyki. Dla Ciebie jedyna licząca się krytyka to ta, która pochodzi bezpośrednio od ludzi, którzy zostawili już u Ciebie swoje pieniądze. Tych ludzi masz słuchać, bo oni Ci ZAUFALI. Nikt inny nie ma prawa głosu. Pamiętaj również, żeby nie przesadzić z samokrytyką – bardzo często zupełnie nieświadomie święcie wierzymy w swoje własne wnioski.

Andrew Carnegie uprzejmie pozdrawia maluczkich…
  • Pieniądze wolą RENEGATÓW i „CZARNE CHARAKTERY”:

Rozumiał to niejaki Steve Jobs mówiąc:

Lepiej być piratem niż służyć w marynarce

Przestrzeganie wszystkich zasad, szczególnie tych, których tak naprawdę nie ma, jest fantastycznym sposobem na biedę i frustrację. I tutaj pieniądze przypominają nieco nastolatków: uwielbiają BUNTOWNIKÓW, którzy burzą STARY porządek, łamią KONWENANSE i tworzą (oraz kontrolują) nową rzeczywistość. Uprzejmie i nieśmiało napomnę, że grzeczne i spokojne czekanie w kolejce po to, by ktoś pozwolił Ci wejść na jeden stopień drabiny wyżej nie zalicza się ani do bycia RENEGATEM ani BUNTOWNIKIEM ani tym bardziej do CZARNEGO CHARAKTERU.

Podsumowując ten punkt w nieco bardziej dosadnych słowach:

JAJA przebijają „zasługiwanie”

Pieniądze ożywiają się na widok tych, którzy rozwalają stare normy, budzą kontrowersje, alienują całe grupy i olewają bycie zakolejkowanymi w oczekiwaniu na stopniowe podniesienie swojego statusu. Wykaż się JAJAMI i okrzyknij się tym, kim chcesz być, bez oczekiwania na certyfikacje i łaskawą zgodę tych „nad” Tobą. Bo wraz ze statusem wzrastają apanaże!

Mówiąc już zupełnie po mojemu:

PIENIĄDZE NIE LUBIĄ PIZD

  • Pieniądze sprzyjają ZUCHWAŁYM:

Większość mądrości ludowych jest o dupę potłuc, ale to jest celne i wieczne: pieniądze podniecają się ZUCHWAŁYMI celami, wizjami i DZIAŁANIAMI. Praktycznie za każdą WIELKĄ firmą stoi jakaś WIELKA MISJA. Przyciąga to ludzi a pieniądze przybywają tuz za nimi.

Legenda reklamy, David Ogilvy zawsze pytał:

I gdzie tu jest WIELKA idea?

W skrócie – ma być wielkie, ma być zuchwale. WIELKIE obietnice, WIELKIE gwarancje, WIELKIE transformacje. Pieniądze nie lubią ani półśrodków ani sflaczalych plaskaczy – albo ma być z JEBNIĘCIEM albo nie ma być wcale! Im bardziej się cackasz, tym więcej pieniędzy zostawiasz na stole.

Pieniądze to lubiejo!
  • Pieniądze kochają DEMONY SZYBKOŚCI:

Prawda wygląda w ten prosty sposób: większość Twoich najlepszych pomysłów umarła w oczekiwaniu na to aż „będziesz gotowy”. Zatem prosty jest tez i wniosek: masz wprawiać rzeczy w ruch NIM „będziesz gotowy”, nim poznasz wszystkie odpowiedzi, NIM posiądziesz wszystkie niezbędne środki.

Pamiętasz jak na początku pisałem o tym, że pieniądze lubią ludzi z wysokim progiem odporności na ból? Właśnie o ten ból chodzi: emocjonalny ból związany z niepewnością, wątpliwościami i obawami. Z brakiem kontroli w skrócie. Paradoks bowiem polega na tym, że im mniej kontroli w życiu potrzebujesz, tym więcej jej zyskujesz. Zatem: najlepszym sposobem by coś zrobić to wiedzieć, że MUSISZ to zrobić. Zacznij działać błyskawicznie i postaw się przed faktami dokonanymi – kiedy staniesz pod ścianą, sposoby się znajdą.

RUCH przyciąga zasoby. RUCH daje odpowiedzi. RUCH tworzy BOGACTWO – Dan Kennedy

Tak więc pamiętaj, że pieniądze kochają SZYBKOŚĆ i POCZUCIE PILNOŚCI. Większości ludzi nigdy się nie spieszy a od poczucia PILNOŚCI woli poczucie pewności – dlatego są spłukani. Jeśli zależy Ci na pieniądzach, musisz zminimalizować odcinek czasu pomiędzy intencją a implementacją.

  • Pieniądze czerpią energię ze ZDECYDOWANEGO DZIAŁANIA:

Pieprzyć komitety, komisje, walne zebrania czy grupy fokusowe. Bierz sprawy w swoje ręce. Tak jak Lee Iacocca.

Do legendy motoryzacji przeszła jego postawa jako szefa Chryslera. Kiedy jeden z pracowników powiedział, że „z tego samochodu wyszedłby fajny kabriolet” Iacocca nie zwlekał: wezwał chłopaków z palnikiem i obcęgami (serio, nie żartuję), kazał ściąć dach a potem wyjechał na ulicę, żeby sprawdzić czy za samochodem będą oglądały się dziewczyny. Dziewczyny się oglądały, więc samochód wszedł do produkcji i okazał się hitem. Oto ZDECYDOWANE DZIAŁANIE.

1981: Lee Iacocca i jego Chrysler LeBaron Convertible

Jak powiedział inny ZDECYDOWANY z JAJAMI, generał Norman Schwarzkopf:

Wolę, żeby maszerowali w złym kierunku niż żeby nie maszerowali wcale, bo łatwiej jest zawrócić niż rozpocząć działanie

Tak więc – RUCH i DZIAŁANIE ściągają pieniądze. Ciągłe planowanie, szykowanie się, wyczekiwanie i ruminowanie pieniądze odpycha. Nie czekaj na „bycie gotowym” – zacznij już na poziomie półproduktu. Poczuj PILNOŚĆ!

  • Pieniądze szanują ZRELAKSOWANĄ POSTAWĘ (ale nie pogardliwą):

Im bardziej się z powodu pieniędzy spinasz, im głośniej pęka Ci z ich powodu żyłka-pierdząca, tym bardziej pieniądze Cię unikają. Jednak ta zrelaksowana postawa nie oznacza opierdalania się czy pasywnego wyczekiwania na cud: robisz swoje i robisz co trzeba, po prostu NIE MARTWISZ się o finansowy wynik.

Olej pozytywne nastawienie i pozytywne myślenie. Postaw na POZYTYWNE DZIAŁANIE i POZYTYWNE ZRELAKSOWANIE!

  • Pieniądze ufają ZDYSCYPLINOWANYM:

Jaka jest największe różnica pomiędzy 1% który ma wszystko a 99%, które nie mają nic? NARZUCONA SOBIE DYSCYPLINA. Narzucona SOBIE dyscyplina to dyscyplina, którą narzucasz SOBIE SAMEMU.

Sprawa jest prosta i opiera się na ZAUFANIU: kiedy pieniądze widzą kogoś niezdyscyplinowanego, odczytują go jako niegodnego ZAUFANIA. Skoro nie można na niego liczyć, nie można powierzyć mu niczego wartościowego. Tak właśnie myślą pieniądze. I tak od teraz masz myśleć i Ty.

Jednym ze sposobów na wyrobienie sobie dyscypliny jest myślenia i działanie w oparciu o PROCESY, o których już tu wspominałem. Bez dyscypliny w życiu prywatnym nie licz jednak na dyscyplinę w życiu zawodowym. O tym jak ważny jest to element opowiadam (i piszę) we wpisie: Być jak Conor McGregor 3.

Zrelaksowana postawa to sukcesu podstawa!
  • Pieniądze lubią GŁĘBOKIE RELACJE a nie szybkie numerki:

Nienaturalnie podnieconych uspokajam: chodzi o systematyczne tworzenie aktywów a nie pojedyncze strzały na wiwat. Dlatego za wszelką cenę buduj aktywa, które ciągle rodzą owoce. Regularnie podlewanie Twojej zielonej roślinki działa dużo lepiej niż modlenie się do niej raz do roku. Pamiętaj, że budowanie fortuny to MARATON a nie sprint.

  • Pieniądze wiedzą, że to RELACJE KONTROLUJĄ ICH PRZEPŁYW:

Najbogatsi WIEDZĄ, że o relacje trzeba dbać tak samo (a nawet BARDZIEJ) niż o sam produkt czy kompetencje. Bo to TWOJE RELACJE – czyli Twoja sieć kontaktów – KONTROLUJE przepływ pieniędzy. Powtarzam: nie Twoje umiejętności, nie Twoje produkty i usługi tylko to KOGO znasz i KTO zna Ciebie. Dlatego połóż nacisk na BUDOWANIE relacji z Twoimi klientami. Masuj, głaszcz i dopieszczaj. Twoi klienci są Twoim najważniejszym zasobem!

To tyle: 29 elementów życia miłosnego pieniędzy, w oparciu o spostrzeżenia Dana Kennedy zawarte w programie „The Source Code”. Wiesz już teraz znacznie, znacznie, znacznie więcej niż 99% ludzi na świecie i 95% Twojej ewentualnej konkurencji. Jeśli więc czujesz, że „musisz wiedzieć jeszcze więcej” i „być jeszcze bardziej gotowym” – naruszasz podstawowe założenia kodu dotyczące chociażby SZYBKOŚCI, ZUCHWAŁOŚCI, JAJ czy ZDECYDOWANEGO DZIAŁANIA.

Ze swojej strony dodam jedynie, że:

ZARABIANIE TO POMAGANIE

…bo po pierwsze: najpewniejszym sposobem na zarobienie pieniędzy jest zadanie ludziom tych dwóch pytań:

  1. CO CHCESZ OSIĄGNĄĆ?
  2. JAK MOGĘ CIE W TYM POMÓC?

a po drugie, kiedy już wystawisz im za to rachunek, będziesz mieć okazję – by dzięki pieniądzom, które otrzymasz – pomóc sobie i pomagać innym ludziom na których Ci zależy. Więcej o moralnym i skutecznym robieniu biznesów oraz o tym jak odnieść sukces bez bycia burakiem i dupkiem znajdziesz w tym wpisie. A tymczasem:

Przestań się martwić i ZACZNIJ WYGRYWAĆ!

Błąd: Brak formularza kontaktowego.

Dodaj komentarz

Regulamin | Polityka Prywatności


Copyrights 2024 © Rafał Mazur; Powered by Azantic