
Dan Kennedy czyli o tym jak urywać dupę w biznesie

Podcast: Play in new window | Download
Subscribe: RSS
Miał i ma na mnie wielki wpływ. Frank Kern, wierny uczeń mówi o nim „stary zrzędliwy Dan”. Nie taki znowu stary i nie taki znowu zrzędliwy, ale fakt pozostaje faktem: nazywany jest profesorem szorstkiej rzeczywistości i jest raczej dla tych, którym bliższa jest Ciemna Strona niż kolory tęczy i tulenie drzew.
Nie cierpi mieć pracowników i ich nie ma – ma za to wielu klientów, dzięki którym zarabia, rok w rok, miliony dolarów. Dość imponujące zważywszy na to, że zatrudnia jedynie sekretarkę. Jest jednym z najwyżej opłacanych na świecie copywriterów (stawki zaczynają się od 100 tysięcy dolarów + procent od sprzedaży) i jednym z najlepszych konsultantów biznesowych – o ile Ty przyjedziesz do niego, bo Dan nie lubi podróżować i marnować czasu na lotniskach…
Jako speaker występował na scenie między innymi ze znanymi nam już bliżej Donaldem J. Trumpem czy Gene’em Simmonsem. Regularnie pracuje z przedsiębiorcami o majątkach od kilku milionów do kilku miliardów dolarów. I właśnie o takich ludziach dzisiaj porozmawiamy. Obserwując ich z bliska i bez filtra, Dan zauważył powtarzające się wzorce, które – co ważne – KAŻDY może przełożyć na swoje życie.
Zanim do nich przejdziemy – moja ulubiona historyjka z Danem – skupiająca jak w soczewce to o czym będziemy rozmawiać.
2010 rok, Dan wchodzi z żoną do muzeum i widzi Rolls Royce’a zrobionego specjalnie dla Deana Martina. „O nie…” mówi żona, bo już wie co się szykuje. „Będę go miał!” mówi Dan. „Tyle to ja wiem…” mówi żona. „Samochód nie jest w żadnym wypadku na sprzedaż!” mówi pracownik muzeum.
Godzinę później Dan (z żoną) wyjeżdża z muzeum swoim Rolls Roycem Deana Martina.

NAJWAŻNIEJSZE CECHY NAJLEPSZYCH PRZEDSIĘBIORCÓW wg DANA S. KENNEDY:
POCZUCIE WYŻSZOŚCI: Idea absolutnie centralna i kluczowa dla całej układanki. Od niej się wszystko zaczyna i o nią się wszystko opiera. Przy czym, wymaga pewnego wyjaśnienia.
Ci najlepsi, ci, którzy mają najwięcej i są najwyżej (dzięki własnym osiągnięciom) patrzą na resztę ludzi tak, jak zawodowiec patrzy na amatora, tak jak operator GROM-u patrzy na cywila. Dla nich to zwykli śmiertelnicy, pionki w grze, ludzie bez pojęcia. Przy czym, to poczucie wyższości jest zazwyczaj dobrze ukrywane: nie każdemu bowiem, jak Trumpowi, uchodzi ono płazem.
Jednostki, które odniosły największy sukces, to ci, którzy w skrytości własnych myśli WIERZĄ we własną WYŻSZOŚĆ a tym samym w ZASŁUGIWANIE na wielki MAJĄTEK i ogromną WŁADZĘ.
– powiedział nie kto inny a sam Andrew Carnegie, pierwszy amerykański miliarder.
„Powiem absolutnie szczerze, że najlepsi z tych, z którymi pracuję mają właśnie to przeświadczenie. A będąc jeszcze bardziej szczerym dodam, że sam je posiadam. Czuję się znacznie lepszy od otaczających mnie zwykłych śmiertelników.” – mówi sam DK.
Oczywiście, przeciwieństwem poczucia wyższości jest poczucie niższości – jeśli masz z tym problem, skorzystaj z BEZWSTYDU i będzie po problemie.

Dodatkowo, Kennedy wskazuje na realne powody do rzeczonego poczucia wyższości – a mianowicie za tym przekonaniem, za tym głębokim przekonaniem, idą ZACHOWANIA, które je wzmacniają. Pod tym względem, co bardzo wygodne, DK jest behawiorystą: pożycz sobie zestaw przekonań (jestem lepszy od innych) a potem dodaj zestaw zachowań, które Cię w tym utwierdzą. Przekonania te – na początku – wcale nie muszą być „prawdziwe”. Możesz pożyczyć je z przyszłości. Uczynisz je prawdą poprzez właściwe zachowywanie się – bo jak przecież wiemy, zachowania nakręcają przekonania a przekonania nakręcają zachowania. Tak więc punkt wejścia może być tu dowolny.

„W większości przypadków to poczucie własnej wyższości jest pierwsze i w większości wypadków jest urojone. Jednak jeśli dodamy do tego CELOWE zachowania, umacniają one przeświadczenie i czynią je dla świata realnym. Zobacz sobie biografie największych. Zaczynali, od dosłownie wymyślonego poczucia własnej wyjątkowości a potem zachowywali się zgodnie z nim i przekonanie to przestawało być jedynie urojeniem. BEZ TYCH CELOWYCH ZACHOWAŃ TRAFILIBY DO CZUBKÓW.” – Dan Kennedy
„To jest naprawdę bardzo, bardzo ważny sekret do zrozumienia: jeśli widzisz kogoś osiągającego wyjątkowe rezultaty, mającego wyjątkowy biznes czy narzucającego wyjątkowo wysokie ceny, możesz bezpiecznie założyć się o życie swoje i własnej rodziny, że to poczucie wyjątkowości gdzieś tam jest. Nie muszą o tym mówić, nie muszą tego okazywać ani się z tym obnosić, ale poczucie wyższości jest tam obecne.” – mówi.
Co, jeśli jesteś stałym i wiernym czytelnikiem tego WYJĄTKOWEGO bloga, nie jest dla Ciebie jakaś szczególną nowością – znasz bowiem „model Lady Gagi”:

„Wiele osób uważa, że to poczucie wyższości to co złego, że nie powinieneś czuć się lepszym. Ale jest dokładnie odwrotnie – powinieneś. Dokładnie tak powinieneś się czuć! A powinieneś się tak czuć z tego prostego powodu, że to PRAWDA. Wyobraź sobie drabinę wyższości. Potrafisz pojawić się gdzieś punktualnie? Bum! Właśnie awansowałeś o parę szczebelków. Pojawić się punktualnie i w dodatku umieć się na czymś skoncentrować? Właśnie jesteś jeszcze wyżej! Masz jakieś umiejętności? Nie-do-wiary! Jesteś jeszcze wyżej! Bo chyba nie sądzisz, że wszyscy wkoło posiadają jakieś realne, atrakcyjne komercyjnie umiejętności…” – mówi Kennedy pozwalając Ci lepiej zrozumieć dlaczego nazywany jest profesorem szorstkiej rzeczywistości.
W wielkim skrócie: większość jest mierna lub przeciętna. To akurat statystyczny fakt. Nie jest więc jakoś szczególnie trudno wyrosnąć ponad masy.
„Tak więc masz się czuć większy i masz się czuć wyjątkowy. I masz CELOWO oddawać się zachowaniom, które czynią to przekonanie SAMOSPEŁNIAJĄCĄ SIĘ OBIETNICĄ. Jednak większość ludzi nie jest w stanie tego zrobić. A nie są w stanie tego zrobić nie z powodów braku umiejętności tylko z powodów CZYSTO EMOCJONALNYCH. To skrajnie ważny sekret.” – Dan Kennedy

Mówiąc prościej:
- Pierwsze UROJONE
- Potem WYROBIONE
Filozofii w tym nie ma i mówię o tym od lat:
OSZUKUJ (SIĘ) W KIERUNKU ZMIANY
Przejdźmy teraz do tego JAKIE CELOWE zachowania wzmocnią Twoje przekonania i udowodnią światu, że jesteś kimś, kto wyrósł ponad przeciętność.
NIEZRAŻALNOŚĆ: Dan Kennedy nazywa tę cechę Self-Help, bo chodzi mu o to, że najlepsi przedsiębiorcy nie znają ani słowa „NIE”, ani „NIE DA SIĘ” ani słowa „NIEMOŻLIWE” i, co najważniejsze, NIE są to ludzie, których ograniczają jakiekolwiek braki:
- brak czasu
- brak pieniędzy
- brak wiedzy
- brak umiejętności
- brak ludzi
Wszystkie te braki NIE znaczą NIC jeśli nie brakuję Ci niezarażalności. Dlaczego? Dlatego, że najlepsi to ludzie, którzy WYMUSZAJĄ SIĘ-DZIANIE i SIĘ-POJAWIANIE. I, oczywiście, kiedy piszę WYMUSZAJĄ nie mam na myśli łamania prawa, tylko TRYB TWORZENIA rzeczywistości i ZAGINANIA jej do własnych potrzeb. Rodzaj PRZEDSIĘBIORCZOŚCI, ZARADNOŚCI czy wręcz CWANIACTWA.
Podam Ci przykład za Danem Kennedy:

Nowy Jork, rok 1982. Młody designer Kenneth Cole bardzo, ale to bardzo chce przedstawić swoją kolekcję butów podczas Market Week w hotelu Hilton. Problem? Nie stać go na showroom. Nic to, myśli sobie Kenneth – tak czy inaczej tam będę. Postanawia pożyczyć od kolegi ciężarówkę z naczepą, zaparkować pod hotelem i tak przedstawić swoją kolekcję. Problem? W Nowym Jorku pozwolenia na dłuższe parkowanie dostawały tylko ciężarówki firm komunalnych oraz produkcji filmowych.
„Nie miałem żadnego wyboru, ale miałem wiele pomysłów!” – mówi Cole i zmienia nazwę swojej firmy z Kenneth Cole Incorporated na Kenneth Cole Productions i niezrażony występuje o pozwolenie na nakręcenie pełnometrażowego filmu pod tytułem „The Birth of a Shoe Company” („Narodziny firmy obuwniczej”).
„Czasami mieliśmy nawet film w kamerze!” – wspomina.
W dwa i pół dnia sprzedaje ponad 40 tysięcy par butów. Firma wciąż nazywa się Kenneth Cole Productions a jej obroty, dziś, to prawie miliard dolarów.
Jak mówił obecny na banknocie 100-dolarowym Ben Franklin:
Bóg pomaga tym, którzy sobie pomagają
Właśnie o tym typie pomocy mówi nam Kennedy: tego typu ZARADNOŚĆ, WYMUSZANIE tego co musi się stać, żeby było tak jak trzeba – właśnie to UMACNIA Twoje poczucie wyjątkowości i wyższości. Ta DETERMINACJA i POMYSŁOWOŚĆ, chęć złapania się za barki w ograniczeniami daje Ci świadomość, że STAĆ CIĘ NA WIĘCEJ niż zwykłego śmiertelnika – i słowo STAĆ nie odnosi się tutaj do Twoich finansów.
Kenneth Cole NIE CZEKAŁ na zbawienie, nie czekał aż zasoby pojawią się same. WYMUSIŁ ich pojawienie się. W skrócie:
NIE CZEKAJ.
WYMUSZAJ.
W wielkim skrócie: esencja INSTYNKTU PRZEZWYCIĘŻANIA o której wspominam we wpisie o WŁADZY OSOBISTEJ.
Przy okazji przypominam prezentowany już przeze mnie model skutecznego działania:

- Podejmujesz decyzję, że coś osiągniesz
- Masz jasność co do celu, który chcesz osiągnąć
(ale niekoniecznie co do sposobów, to wyjdzie w praniu) - Zachowujesz się jak osoba, która takie cele osiąga
- I wbijasz się w rzeczywistość jak klin
1/3 mojego dnia to rzucanie granatów
– powiedział jeden z bogatszych klientów Dana.
„Co to oznacza? To oznacza, że 1/3 jego codziennego dnia pracy to WYMUSZANIE by działo się to, co ma się dziać. Oznacza TWORZENIE CHAOSU po to, by mogły zacząć pojawiać się właściwe elementy. Bo to z CHAOSU POWSTAJE PORZĄDEK.” – wyjaśnia Kennedy.
Powtarzam:
Z CHAOSU W PORZĄDEK
Tak więc NIEZRAŻALNOŚĆ vel ZARADNE WYMUSZANIE stanowi pierwszy filar Twojego poczucia wyższości nad pasywnymi masami. Twoim zadaniem jest bowiem TWORZENIE właściwych dla siebie okoliczności oraz niezbędnych zasobów.
Przypominam nieprzypadkową historyjkę z początku tego wpisu o Danie i Rollsie Deana Martina. DK nie czekał aż samochód będzie na sprzedaż. On WYMUSIŁ to, że samochód został mu sprzedany. Czyli, sam stworzył najbardziej dogodne dla siebie okoliczności.
Drugim filarem jest NIETOLERANCJA: bycie twardym dla siebie, twardym dla innych i twardy dla okoliczności, które miały nieszczęście stanąć Ci na drodze.
„To co charakteryzuje tych ludzi to nadzwyczajny poziom nietolerancji. Ale nie chodzi mi tu, oczywiście, o nietolerancję rasową czy seksualną. Nic z tych rzeczy. Chodzi o to, że ludzi ci, jeśli chodzi o swoje wymagania są, że tak powiem, bardzo 'nierozsądni’. Są absolutnie bezwzględni jeśli chodzi o kwestię właściwej realizacji zadań. Są skrajnie wymagający i bardzo, bardzo twardzi – tak dla siebie jak i dla innych. – Dan Kennedy
Zasada NIETOLERANCJI jako metody jest prosta: drobne wykroczenia tępisz (u siebie i u innych) z taką samą zaciekłością jak wykroczenia wielkie. Nie pozwalasz tym sposobem, by to co małe (precedens) eskalowało do tego co duże (norma).
„Szczególnie polecam książkę 'Rozbite okna rozbita firma’ bo to książka o potędze nietolerancji dzięki której burmistrz Giuliani odmienił oblicze Nowego Jorku.” – namawia Kennedy.

Trzecim filarem jest SZYBKOŚĆ: przypominam metaforę rzucania granatów w celu TWÓRCZEGO WYMUSZANIA.
„My robimy rzeczy szybko. Większość ludzi jest powolna. Sabotują samych siebie bo błędnie wierzą, że jest jakaś z góry ustalona kolej rzeczy. Jakiś logiczny ciąg kroków. Najpierw krok 1-wszy, potem krok 2-gi, potem krok 3-ci.”
I tu DK wprowadza jeden z najważniejszych podziałów:
- Działanie sekwencyjne kontra
- Działanie symultaniczne (równoległe)
„Większość ludzi zaprogramowana jest by zachowywać się sekwencyjnie. Krok po kroku, punkt po punkcie. Pierwsze trzeba coś skończyć, żeby móc coś zacząć. Ale to nie tak odnosi się sukces w biznesie! Sukces odnosisz rzucając granaty, tworząc chaos, żonglując. My nie działamy sekwencyjnie. My działamy symultanicznie. Bo kiedy ktoś pyta mnie 'Nad jakim projektem teraz pracujesz?’ to nie ma na to odpowiedzi. Ja pracuję nad wieloma projektami jednocześnie. To dlatego większość modeli zarządzania to kompletna kpina. Są stworzone dla ludzi, którzy w ciągu dnia robią ze cztery rzeczy. Cztery rzeczy? Cztery rzeczy to ja robię pomiędzy 5 a 5:30 rano! My ciągle robimy wiele rzeczy jednocześnie!”
„SZYBKOŚĆ WYMAGA CHAOSU. Bez chaosu nie masz szansy na błyskawiczny rozrost. Ale ponieważ wszyscy jesteśmy wychowywani w oparciu o model sekwencyjny, wmawia się nam, że jest coś złego w robieniu 18 rzeczy naraz. Ale dokładnie tak to się robi. Tylko w ten sposób można to zrobić.”


„Większość ludzi myśli: pierwsze #1, potem #2, potem #3. Ale ja mam dziś do zrobienia dwanaście #1. U mnie nie ma czegoś takiego jak #2. Bo jeśli coś jest #2 to znaczy, że w ogóle nie wymaga zrobienia. Czasu by mi nie starczyło, gdybym miał robić rzeczy po kolej. Dziś wszystko zmienia się tak szybko, że jeśli JUŻ TERAZ nie zachowujesz się jakby Twoja firma była w kryzysie to zaraz naprawdę będzie w kryzysie. Dlatego MUSISZ DZIAŁAĆ BŁYSKAWICZNIE. A TO WYMAGA CHAOSU.”
Tak więc WYRABIAJ w sobie POCZUCIE PILNOŚCI, NIECIERPLIWOŚĆ i DECYZYJNOŚĆ.
Jak mówi Rafał Brzoska, założyciel i prezes InPostu:
Jeśli wszystko jest pod kontrolą, to znaczy, że jedziesz zbyt wolno
Uznaję, że temat SZYBKOŚCI został omówiony, zatem przechodzimy do kolejnej charakterystyki ludzi sukcesu, którą jest:
PRACA:
„Wbrew temu co się powszechnie sądzi i co ukazują nam media, ludzie wielkich pieniędzy i wielkiego sukcesu PRACUJĄ. Pracują w sposób który jest dla innych widoczny i w sposób, który jest dla innych niewidoczny. I to właśnie ta praca jest jednym z powodów ich poczucia wyższości. Większość ludzi po 3 dniach podążania za Trumpem padłaby ze zmęczenia na pysk. Większość ludzi po prostu się obija. Nieco im się pomyliło: to miało być – pracujesz 6 dni a odpoczywasz 1, nie odwrotnie!”
„Za każdym błyskotliwym biznesowym sukcesem znajdziesz kogoś, kto spędza kupę czasu na mozolnej, nieseksownej pracy, wkładając ogromny trud w to, co potem innym wydaje się łatwe i naturalne. Bo prawdziwi mistrzowie sprawiają, że wszystko wydaje się lekkie i proste. Ale tu nie chodzi o geny ani o przypadkowość. Chodzi o cholernie ciężką pracę. I, oczywiście, dobrym pomysłem jest robienie tego, co Cię kręci. Wtedy linia pomiędzy PRACĄ a RADOCHĄ zaciera się. Nie oznacza to jednak, że zawsze będziesz robić tylko to co lubisz. Oznacza to, że możesz ustawić to tak, by robić to co Cię kręci przez większość czasu. Zatem, znajdź sobie coś, przy czym tracisz poczucie czasu. Ja nie zawszę robię to co lubię, ale bardzo rzadko robię to, czego nie cierpię.”
„Pamiętaj – te wszystkie zachowania prowadzą do poczucia wyższości. Jednym z powodów, dla których czujemy się lepsi od zwykłych śmiertelników jest to, że ciężej pracujemy.”– Dan Kennedy.

Drobna uwaga: to, że tworzysz chaos, to, że pracujesz nad wieloma rzeczami równolegle NIE oznacza, że się rozpraszasz. Masz pracować ciężko i dużo ale MĄDRZE – a mądra praca oznacza pracę, która prowadzi do konkretnych wyników. Jest różnica pomiędzy zbieraniem informacji niezbędnych do Twojego celu a plotkowaniem. Niezależnie od tego iloma tematami właśnie żonglujesz – skupiasz się na nich a nie na problemach czy priorytetach innych ludzi. Dlatego działaj w oparciu o czasowe bloki pozwalające Ci na maksimum skupienia i produktywności.
„Masz pracować mądrze. A to oznacza, że nie pracujesz głupio. Głupia praca to ta praca, którą ciągle przerywasz.”
Zatem, PRACOWITOŚĆ omówiona!
Twoją kolejną przewagą nad szarym tłumem będzie Twoje podejście do ZMIANY:
„Twoje poczucie wyższości w żaden sposób nie może być mylone z arogancją czy samozadowoleniem. Biznesowe cmentarze pełne są firm, które nie przewidziały zmian i nie umiały zmianami zarządzać. ZMIANA odgrywa znaczącą rolę w temacie sukcesu. Świadomość tego, że MOŻESZ, w każdej chwili i z WŁASNEJ WOLI stworzyć we własnym życiu EWOLUCJĘ lub REWOLUCJĘ da Ci niesamowite poczucie wyższości i MOCY. Bo zmiany i tak będą zachodzić. Jedyne pytanie brzmi: czy możesz je kontrolować.”
Pytaniem wszystkich pytań jest dla Dana:
CO DALEJ? (What’s NEXT?)
A dokładniej:
- Jakie mogą pojawić się zagrożenia?
- Jakie mogą pojawić się możliwości?
Co prowadzi nas do kolejnej cechy wybitnych przedsiębiorców, czyli do…
PRAGMATYCZNOŚCI:
„Skuteczni przedsiębiorcy są bardzo pragmatyczni. A to oznacza, że, generalnie, w szerszej perspektywie, jesteśmy optymistami. Natomiast jeśli chodzi o konkrety i wąskie skojarzenie, jesteśmy pesymistyczni, cyniczni a nawet paranoiczni. Czyli mamy rozdwojenie jaźni – z tego prostego powodu, że optymistom bardzo łatwo uciąć głowę. Nadzieja nie jest dobrą biznesową strategią. Podobnie z wiarą. Jasne – i nadzieja i wiara są ważne – ale nie można się wyłącznie o nie opierać. Dlatego nie można myśleć ani wyłącznie optymistycznie ani wyłącznie pesymistycznie. Musisz myśleć PRECYZYJNIE. Na tym polega bycie pragmatycznym. Gdybyśmy nie byli optymistami, nie bylibyśmy w biznesie, ale pragmatyzm ponad wszystko.” – Dan Kennedy.
A oto parę skrótowych lekcji pragmatyzmu:
- Perfekcja jest przereklamowana
- Prostota przebija precyzję
- Lepiej robić rzeczy właściwe niż robić rzeczy właściwie
- Nie ma rzeczy niemożliwych co NIE oznacza, że wszystko warte jest Twojego czasu, pracy i energii
- Ograniczenia nie są ograniczające jeśli potrafisz je obejść

Ostatnie słowo w sprawie PRAGMATYCZNOŚCI – w „UWOLNIJ ZAKŁADNIKA – dlaczego nie osiągasz celów i jak to zmienić” omawiam MODEL ROCKEFELLERA, oparty właśnie o pragmatyczność. Zatem polecam. Plus, więcej o Gene’ie Simmonsie i jego podejściu do pieniędzy i biznesu znajdziesz tu i tu.
A my przechodzimy dalej. A co jest dalej? A dalej jest…
CIEKAWOŚĆ, którą scharakteryzuje nam krótka historyjka. Dan Kennedy robił kiedyś seminarium – dla samych facetów, jak się okazało. Nagle powstał pomysł – może by tak przenieść się do klubu ze striptizem, skoro jest już pod nosem. Sami przedsiębiorcy, wiec jak już wiemy, droga do implementacji była natychmiastowa. W pewnym momencie okazuje się, że nie ma George’a, faceta, który prowadzi biznes o obrotach rzędu 30 milionów dolarów.
Gdzie jest George? Kto widział George’a? Był jak zaczynaliśmy a teraz go nie ma. Kto pójdzie szukać George’a? Rzut monetą. Wypadło na Kennedy’ego. W części otwartej dla klientów go nie ma. Ostatecznie George został zlokalizowany w garderobie dziewczyn a oczom Dana ukazuje się taki oto obrazek: George otoczony dziewczynami topless, siedzi nieporuszony z ołówkiem w ręku i robi notatki z ich modelu biznesowego: Jakie macie obroty? Jaka marża? Jaki robicie up-sell? Co generuje największe zyski?
Ciekawość proszę Państwa. Na każdym poziomie dochodów. Michael Eisner, przez 20 lat szef The Walt Disney Company – dziś z majątkiem na poziomie 1 miliarda dolarów, pod osłoną nocy, jako jeden z najpotężniejszych ludzi w show-biznesie, czołgał się w błocie pod płotem budowy parku rozrywki tylko po to, by sprawdzić, czy wszystko idzie zgodnie z planem i czy nie jest oszukiwany. Ciekawość i pragmatyzm w jednym.

„Jeśli chodzi o ciekawość, kluczowym pytaniem jest: kiedy przestać się uczyć a zacząć robić…” – Dan Kennedy
Tak więc, PODSUMOWUJĄC:
Absolutną PODSTAWĄ, Twoim FUNDAMENTEM jest POCZUCIE WYŻSZOŚCI, które jak przypomnę, nie początku NIE MUSI mieć swojego umocowania w faktach. Mocowanie w faktach następuje dzięki zestawowi CELOWYCH ZACHOWAŃ, które przekonanie umacniają, dając Ci, dzięki pozytywnemu wzmocnieniu, niezbędne dowody. Na zestaw tych zachowań składa się wszystko, co wiąże się z:
- Niezrażalnością (czyli wymuszaniem vel instynktem przezwyciężania)
- Nietolerancją (czyli bardzo wysokimi standardami)
- Szybkością działania (rzucasz granaty, tworząc chaos a z chaosu porządek)
- Podejściem do zmiany (którą wyczekujesz i kontrolujesz)
- Ciężką, nieprzerywaną pracą (którą inni myla z talentem czy innym darem niebios)
- Pragmatycznością (czyli swoistym rozdwojeniem jaźni)
- i niekończącą się ciekawością, która czyni Twe życie przygodą
Zatem, urywania dupy w biznesie życzę!
PS: źródło – Dan Kennedy „8 Big Ideas Seminar” – notatki i tłumaczenie własne.
Przestań się martwić. ZACZNIJ WYGRYWAĆ!
Błąd: Brak formularza kontaktowego.
-
8 października, 2019 o 17:36
Niezłe teksty.
Skomentuj Gość Anuluj pisanie odpowiedzi