Mamy desperacką potrzebę zaangażowania umysłowego – przeniesienia na coś swojej uwagi i koncentracji. Nasz umysł musi bez przerwy na coś zwracać uwagę – dlatego medytacja jest tak trudna i nienaturalna.

Dzieci z ADHD – pomijając fakt, czy jest to faktycznie jednostka chorobowa czy coś stworzonego przez copywriterów w agencjach reklamowych współpracujących z producentami leków – tak więc dzieci z ADHD nie cierpią z powodu problemów z koncentracją. One są ciągle skoncentrowane – z tym, że co chwilę na czymś innym.

Bez odpowiedniej umysłowej dyscypliny władzę nad naszym umysłem ma wszystko i każdy, kto angażuje naszą uwagę. Jedną z “zalet” Internetu jest to, że można nie odrywać się od niego przez cały dzień. Tak więc ludzie, którzy potrafią nas rozproszyć a potem utrzymać naszą uwagę mają nad nami niemal całkowitą władzę. A ponieważ, jak powiedział William James: “Co utrzymuje naszą uwagę warunkuje również nasze działania” ich władza przekłada się na to, co robimy.

Dowcip z w pełni przyciągniętą uwagą i utrzymaniem pełnej koncentracji polega na tym, że zdajemy sobie z tego faktu sprawę dopiero po tym, gdy skończymy. W trakcie jesteśmy zbyt zafiksowani by być świadomymi. Dochodzi wtedy do zawieszenia czynnika krytycznego, czyli oceny sytuacji oraz samo-świadomości. Wchodzimy w stan hipnotyczny a więc stan wzmożonej podatności na wpływ.

Jednym z najlepszych sposobów na intensywne przyciągniecie naszej uwagi jest coś zaskakująco niespójnego – coś co w danym kontekście nie ma sensu i powoduje konfuzję. Powiedzmy, że szczekająca krowa byłaby świetna. Paradoks polega więc na tym, że bez odpowiedniej dyscypliny, to inni mają kontrolę nad naszą uwagą i koncentracją. Im bardziej rozpraszają nas i obciągają od tego, co robić powinniśmy – tym bardziej jesteśmy im za to wdzięczni.

Można odnieść wrażenie, że cisza, bezruch czy “nuda” jest dla nas równoznaczna ze śmiercią.

Rafał Mazur

WYBIERZ PROGRAMY DLA SIEBIE

Pin It on Pinterest

0